Medycyna przyszłości coraz rzadziej kojarzy się z odległymi laboratoriami światowych koncernów. Przykład Zespołu Opieki Zdrowotnej w Bolesławcu pokazuje, że innowacyjne rozwiązania mogą rodzić się także w jednostkach powiatowych, a ich efekty zmieniają realnie życie pacjentów. Projekt „Medycyna i farmakoterapia spersonalizowana dostępna w Szpitalu Powiatowym”, wyróżniony w Konkursie „Zdrowa Przyszłość – Inspiracje”, to dowód na to, że przyszłość polskiej ochrony zdrowia może powstawać lokalnie.
Od powiatowej placówki do centrum nowoczesnej diagnostyki
W czasie pandemii COVID-19 w bolesławieckim szpitalu powstała Pracownia Biologii Molekularnej, służąca głównie do diagnostyki wirusologicznej. Dziś stała się fundamentem przełomowych badań genetycznych i farmakogenetycznych, wykorzystywanych w codziennej praktyce klinicznej. Dzięki niej pacjenci trafiający na oddziały neurologiczne czy do poradni psychiatrycznych mogą liczyć na terapię „szytą na miarę”, dopasowaną do ich indywidualnego profilu genetycznego.
Jeszcze kilka lat temu badania farmakogenetyczne wykonywane były w Polsce głównie na życzenie pacjenta i w nielicznych ośrodkach. My wdrożyliśmy je jako standard, który chroni życie i zdrowie – podkreśla dr n. med. Łukasz Kozera (na zdjęciu – po prawej, po lewej dyr. szpitala Kamil Barczyk), kierownik Centrum Diagnostyki Laboratoryjnej.
Geny zamiast statystyki
Tradycyjna farmakoterapia opiera się na statystycznym podejściu: lek działa u większości pacjentów, więc podaje się go wszystkim. Problem w tym, że „większość” nie oznacza „każdy”. Dobrym przykładem jest klopidogrel, popularny lek przeciwpłytkowy stosowany u pacjentów po epizodach zakrzepowych. Aby był skuteczny, musi zostać aktywowany przez enzym CYP2C19. U części osób ten enzym działa słabiej lub wcale. Efekt? Lek nie działa, a ryzyko kolejnego udaru czy zawału rośnie dramatycznie.
Dzięki rutynowym badaniom genetycznym szpital identyfikuje pacjentów, dla których klopidogrel jest nieskuteczny i dobiera alternatywne leki.
Wynik badania farmakogenentycznego jest jednoczasowo konsultowany z farmakologiem klinicznym zatrudnionym przez szpital.
Psychiatria w nowym wydaniu
Spersonalizowana medycyna nie kończy się na neurologii. W Bolesławcu badania farmakogenetyczne stosuje się także w psychiatrii dziecięcej i młodzieżowej. Wiele popularnych antydepresantów również metabolizowanych jest przez enzym CYP2C19. U pacjentów z jego obniżoną aktywnością standardowa terapia bywa nie tylko nieskuteczna, ale i groźna z powodu nasilonych działań niepożądanych.
Dzięki analizie genotypu lekarze mogą zawczasu dobrać lek, który najlepiej rokuje u danego dziecka. Zamiast testować kolejne preparaty metodą prób i błędów, już na starcie wybiera się terapię o największych szansach powodzenia.
Skala i efekty
Od czerwca 2023 do czerwca 2025 roku w bolesławieckim Centrum Diagnostyki wykonano ponad 18 tysięcy badań genetycznych. U niemal 25% pacjentów wykryto polimorfizmy, które uniemożliwiałyby skuteczne leczenie standardowymi lekami. To wynik zbieżny z danymi światowymi.
Bez tych badań statystycznie co czwarty chory wracałby do szpitala z powodu powikłań zakrzepowo-zatorowych lub nieskutecznej terapii psychiatrycznej. Dzięki wdrożeniu badań farmakogenetycznych liczba powtórnych hospitalizacji i powikłań istotnie się zmniejszyła.
Szansa na systemową zmianę
W Polsce co roku na udar niedokrwienny zapada ponad 90 tys. osób, a z depresją zmaga się około 1,2 mln pacjentów. Jeśli nawet jedna czwarta z nich nie odpowiada na standardowe leczenie z powodów genetycznych, skala problemu staje się oczywista.
Nasze doświadczenia pokazują, że medycyna spersonalizowana nie jest luksusem, ale koniecznością. To podejście, które może radykalnie poprawić efektywność całego systemu ochrony zdrowia – ocenia Kamil Barczyk, dyrektor Szpitala św. Łukasza w Bolesławcu.
MRM













