Marzec to miesiąc świadomości endometriozy – choroby, która dotyka około 10% kobiet w wieku rozrodczym na świecie, czyli nawet 190 milionów osób. Mimo tak dużej skali problemu, wiele pacjentek przez lata nie otrzymuje właściwej diagnozy. Objawy bywają bagatelizowane, a silny ból miesiączkowy wciąż zbyt często uznawany jest za coś „normalnego”.

To jedna z najbardziej podstępnych chorób ginekologicznych. Przez lata wiele kobiet słyszało, że silny ból miesiączkowy to „taka ich uroda”. Tymczasem miesiączka może powodować dyskomfort, ale nie powinna wyłączać z codziennej aktywności – podkreśla lek. Paweł Gruszecki, ordynator Oddziału Ginekologiczno-Położniczego Szpitala im. Rudolfa Weigla w Blachowni, Scanmed.

Choroba, której nie widać

Endometrioza polega na występowaniu komórek błony śluzowej macicy poza jej jamą – m.in. w jajnikach, jelitach czy pęcherzu moczowym. Pod wpływem hormonów reagują one tak samo jak endometrium w macicy – krwawią i wywołują przewlekły stan zapalny.

Przyczyny choroby wciąż nie są do końca poznane.

Najczęściej mówi się o tzw. menstruacji wstecznej, kiedy krew miesiączkowa wraz z komórkami endometrium cofa się przez jajowody do jamy brzusznej. Jednak na rozwój choroby mogą wpływać również czynniki genetyczne, immunologiczne czy procesy przekształcania się komórek – wyjaśnia lek. Paweł Gruszecki. – Choć choroba najczęściej dotyczy kobiet w wieku rozrodczym, może pojawić się także u nastolatek, a nawet po menopauzie.

Diagnoza po latach

W Polsce średni czas od pierwszych objawów do postawienia diagnozy wynosi od 7 do 10 lat. Wiele kobiet przez długi czas nie trafia do specjalisty zajmującego się diagnostyką endometriozy. Dodatkowym utrudnieniem jest fakt, że objawy mogą przypominać inne schorzenia, np. zespół jelita drażliwego.

Jeśli pacjentka wielokrotnie słyszy od lekarzy, że przesadza, zaczyna sama w to wierzyć. W efekcie zgłasza się po pomoc dopiero wtedy, gdy ból staje się nie do zniesienia lub pojawiają się poważne problemy z zajściem w ciążę – podkreśla lek. Paweł Gruszecki.

Kiedy ból powinien zaniepokoić?

Do objawów, które powinny skłonić do konsultacji ze specjalistą, należą:

  • bardzo silny ból podbrzusza uniemożliwiający codzienne funkcjonowanie,

  • brak reakcji na standardowe leki przeciwbólowe,

  • omdlenia i wymioty podczas miesiączki,

  • ból przy wypróżnianiu,

  • promieniowanie bólu do nóg i kręgosłupa.

Zdarza się również, że endometrioza atakuje płuca i występują krwioplucia podczas okresu. Takie symptomy są sygnałem, że należy skonsultować się ze specjalistą – dodaje ekspert Szpitala im. R. Weigla w Blachowni.

Jak wygląda diagnostyka?

Podstawą rozpoznania są badania obrazowe. Kluczowe znaczenie ma specjalistyczne USG przezpochwowe wykonywane przez doświadczonego lekarza. W wielu przypadkach pomocny jest także rezonans magnetyczny, który pozwala dokładnie ocenić stopień zaawansowania zmian i ich lokalizację.

Diagnostyczna laparoskopia nie jest już rutynowo zalecana – wykonuje się ją głównie wtedy, gdy konieczne jest jednoczesne leczenie operacyjne.

Leczenie wymaga kompleksowego podejścia

Terapia endometriozy jest indywidualna i często łączy kilka metod. Obejmuje farmakoterapię, której celem jest zahamowanie rozwoju choroby i złagodzenie objawów, a w wybranych przypadkach – leczenie chirurgiczne, najczęściej laparoskopowe.

Coraz większe znaczenie ma podejście interdyscyplinarne, obejmujące współpracę ginekologa, fizjoterapeuty uroginekologicznego, dietetyka i psychologa.

To schorzenie systemowe, które wymaga opieki długoterminowej, a nie tylko jednorazowej operacji. Nawet po zabiegu istnieje ryzyko nawrotów, dlatego pacjentka powinna pozostawać pod stałą opieką specjalistyczną – podkreśla lekarz.

Choroba, która wpływa na całe życie

Endometrioza ma wpływ nie tylko na zdrowie fizyczne, ale także na życie psychiczne i społeczne. Przewlekły ból może utrudniać pracę zawodową, ograniczać aktywność i negatywnie wpływać na relacje. U części kobiet występuje także dyspareunia, czyli ból podczas współżycia.

Choroba często wiąże się również z problemami z płodnością – szacuje się, że nawet 30–50% kobiet zmagających się z niepłodnością może mieć endometriozę.

Dlatego zwiększanie świadomości na temat endometriozy jest tak ważne. Wczesna diagnoza pozwala szybciej wdrożyć leczenie i poprawić jakość życia pacjentek – podsumowuje lek. Paweł Gruszecki.

Zdjęcie: www.freepik.com

Inni czytali także

Pokaż wszystkie